Kurisumasu kēki i obrażone panny. Kurisumasu kēki, czyli zjaponizowane „Christmas cake”. Ten symbolizujący dobrobyt okrągły, śnieżnobiały tort z truskawkami kupić można wszędzie wszędzie: od cukierni, przez supermarkety, po małe sklepiki na dworcach kolejowych. W związku z tym, że święta to czas randek i okazywania uczuć 4) W Anglii król Wilhelm I został koronowany właśnie w Dzień Bożego Narodzenia – co dodatkowo było hucznie obchodzonym świętem za życia tego władcy. 5) Ten czas świąteczny również był bardzo ważny podczas I wojny światowej, nie każdy z Was wie, że zawieszona była broń w tym czasie i podpisany krótki rozejm – zwany Nie ma jednak Mszy o północy, bo Boże Narodzenie jest dniem roboczym. Ponadto nie ma nocnej komunikacji. Po wcześniejszej Pasterce i w dzień Bożego Narodzenia odbywają się w przykościelnych salach świąteczne przyjęcia. Dla większości Japończyków, w tym też niektórych katolików, Boże Narodzenie kończy się 26 grudnia. Fast Money. Hej! Nowy wygląd i nazwa oka cieszą moje oko więc prwnie wasze też. Dziś Kultura więc kroczix przedstawi wam Święta Bozego Narodzenia w Japonii. Już w połowie listopada rozpoczyna się celebrowanie Bożego Narodzenia w Japonii. Wciągu kilku tygodni większość hotelów, restauracji, lotnisk, sklepów,czy stacji kolejowych zostanie uroczyście przystrojone lampkami,sosnowymi wieńcami, czy imitującymi wygląd Świętego Mikołaja figurami wraz z towarzyszącymi mu reniferami oraz chórkiem dmących w trąby aniołków. To wydaje się być zaskakujące, ale Japończycy obchodzą chrześcijańskie święto powszechnie i z entuzjazmem. Z racji wyznawanej w Kraju Kwitnącej Wiśni religii nietrudno się jednak domyśleć, że tylko dla znikomego procentu Chrześcijan (0,7 % populacji) jest to święto religijne. Japonia jest krajem całkowicie odciętym od korzeni tradycji Bożego Narodzenia względami historycznymi i kulturowymi. Stany Zjednoczone i Europa z wiadomych względów obchodzą to święto, ale popularność tego szczególnego okresu w roku jest w przypadku kraju samurajów dość zaskakująca. Odpowiedź na tę kwestię jest jednak stosunkowo prosta: komercjalizacja i względy czysto handlowe. O ile ten aspekt świąt jest u nas maskowany względami religijnymi, w Japonii jest widoczny jak na dłoni, tuż obok Walentynek i Halloween. Wielkie kupowanie i szał obniżek w sklepach. W Japonii wyznaje się Shintoizm i Buddyzm, więc sytuacja, kiedy cały kraj nagle zaczyna dekorować się w związku z gwiazdką faktycznie daje sporo domyślenia. W sklepach oglądamy napisy “Merry Christmas”, na ulicach jak grzyby po deszczu wyrastają rzędy przyozdobionych lampkami choinek, a tuż obok nich stoją kwestujący Mikołaje. Nie chcę wyjść na gajdzina-hipokrytę, bo ten sam proceder co roku rozgrywa się również u nas w Polsce, ale jednak trudno mi zaakceptować widok Rudolfa (renifera o czerwonym nosie), stojącego przy jednym z większych sklepów w dzielnicy Roppongi w Tokyo. Możemy również posłuchać znanych kolęd, które w tym okresie rozbrzmiewają z głośników w centrach handlowych. Niektórzy co bardziej nowocześni nawet wprowadzają do swoich domów choinki ze świecącymi lampkami. Przejmujący chłód,śniegowe zaspy, ciemne niebo, przejmujący chłód i mróz w północnej części kraju - tak wygląda typowa zima w Japonii. Ma na to również wpływ bliskość Morza Japońskiego, gdzie często się odnotowuje jedne z bardziej obfitych opadów śniegu na świecie. Jest to również kraj, gdzie nadal w wielu domach na wsiach zdarzają się domu bez okien na parterze,co zbliżało do siebie członków rodziny. Osoby te zbierają się razem wokół kotatsu (wpuszczony w podłogę niski stolik przykryty kocem,służący do ogrzewania) i wspólnie oglądają telewizję, czy tradycyjny do niedawna zwyczaj mieszkania wielopokoleniowych rodzin pod jednym dachem stopniowo zanika. Dorośli są też zbyt zajęci na spędzanie czasu ze swoimi dziećmi. Dlatego te zimowe wieczory stały się idealnym polem dla wprowadzenia zachodniego zwyczaju świętowania narodzin Jezusa Chrystusa. Nieznajomość religijnego znaczenia zupełnie tutaj nie przeszkadza, bo Japończycy z charakterystyczną dla siebie manierą przerobili wszystko na swój indywidualny sposób, skupiając się na samej atmosferze święta. Jak wiadomo bóstwa buddyjsko-shintoistyczne wyraźnie nie mają nic przeciwko temu, by obok nich pojawił się Św. Mikołaj, Jezus, Matka Boska oraz aniołki (ich wizerunki zdobią popularne w Japonii kartki świąteczne).Bożego Narodzenia nie obchodzi się tam jak u nas - rodzinnie, przy jednym stole, razem z najbliższymi osobami. Jest to taka sama okazja,jak wspomniane wcześniej Walentynki. Rodzice wracają do domu z pracy (w Japonii nie jest to dzień wolny od pracy) i robiąc codzienne zakupy dorzucają do koszyka “kurismasu keeki” (christmas cake) - bardzo słodkie, tortowe ciasto z tonami kremu i grubą warstwą czekolady oraz drobne prezenty dla dzieci (prawdziwy hit sklepowy, bo jest popularne,a nie ma zwyczaju wypiekania go samodzielnie w domu). Wieczorem wspólnie je spożywają, racząc się do tego innymi specjałami (kurczak), wręczają upominki i to w sumie zamyka całą sprawę. Świętują najczęściej ludzie młodzi, którzy napędzają też komercyjną machinę kupując prezenty i dekorację. Dość często tego szczególnego wieczoru spotykają się w restauracjach, gdyż święto to przeistoczyło się po części w kolejne święto zakochanych. Popołudnie i sama noc wigilijna należą dla zakochanych par i to świetna okazja, by zrobić dobre wrażenie na swoich ukochanych. Kosztowne prezenty, markowe ubrania, biżuteria i wystawna kolacja w restauracji zdecydowanie zwiększają szansę na kwitnący związek! Okazja ta jest też świetnym momentem, by poprosić swoją ukochaną o rękę, czy też wyznać swoje uczucia. Nic więc dziwnego, że w tym czasie popularne restauracje pękają w szwach i zdobycie stolika bez rezerwacji praktycznie graniczy z cudem. Tak oto typowo chrześcijańskie święto wkradło się w serca obywateli Nipponu i stało się częścią ich życia - szansą na odnowienie więzi ze swoimi rodzinami,jak i pobudzenie w sercu nadziei na osobiste szczęście. Tak więc:GAMBATTE ŚWIĘTA! (”gambaru”: popularny japoński czasownik, zachęcający inną osobę do wykonania trudnego zadania). ARTYKUŁ NAPISAŁA kroczix TWÓRCZYNI TEGO BLOGA: Kliknij by przejść na bloga. Pomimo wielu podróży związanych z pracą, zazwyczaj udawało nam się spędzić święta Bożego Narodzenia w domu z bliskimi. Mówiąc zazwyczaj muszę wspomnieć, że w ciągu 8 delegacyjnych lat tylko 2 razy nie było nas na Święta Bożego Narodzenia w domu, wszystkie jednak spędziliśmy razem. Tak nam się życie delegacyjne ułożyło, że oba te razy dotyczyły Japonii. Za pierwszym razem była to nasza pierwsza podróż do Japonii. Mój mąż dotarł do Japonii 1 grudnia a ja 7mego i tak oto po zaledwie dwóch tygodniach przyszło mi zorganizować Święta w zupełnie obcym kraju dla nas i kolegi Czarka z pracy (również Polaka). Dwa tygodnie na ogarnięcie tematu to był niezwykle krótki czas szczególnie, że byliśmy tam pierwszy raz a mieszkanie w których żyliśmy było kompletnie puste. Podczas tych dwóch pierwszych tygodni nie miałam internetu (piszę o tym TU) więc z pasją oglądałam telewizor.. Jak się okazało, wyszło nam to na dobre! Choć niewiele z tego co tam leciało zrozumiałam, udało mi się zrozumieć, że w niedalekiej Hiroszimie odbywa się festiwal światełek. Dzięki temu w pierwszy dzień świąt podczas zwiedzania Hiroszimy już po zmroku mogliśmy odwiedzić to miejsce.. Odwiedziliśmy je w późniejszym czasie jeszcze 2 razy podczas kolejnych delegacji. Raz, podczas kolejnych Świąt w Japonii a raz wracaliśmy tuż przed Świętami do domu. Jeśli kiedykolwiek będziecie w Japonii w okresie Świątecznym ( wystawa jest czynna cały grudzień) polecam Wam udać się właśnie do Hiroszimy. Wystawa ma koło 2 kilometrów i jest nieprzeciętna! Zdjęcia nigdy tego nie oddadzą.. (szczególnie moje z tamtego czasu ) Jak wyglądają Święta w delegacji ? Pierwsze święta staraliśmy zorganizować tak by były jak najbliższe temu co znamy z domu.. Ale.. trafiliśmy na pewne przeszkody..Japonia jest krajem gdzie są dwie główne religie Szinto i Buddyzm. Oczywiście można spotkać Świętego Mikołaja.. Ale jakkolwiek obchodzone Święta Bożego Narodzenia traktuje się bardziej jak czas spotkań niż religijne tradycje. Do tego dochodzą technologiczne problemy z zupełnie inną kuchnią i produktami które w Japonii są niedostępne. W moim rodzinnym domu do barszczu podaje się krokiety z kapustą i Japonii nie znalazłam kapusty kiszonej tak więc krokiety zrobiłam z farszem grzybowym. Z grzybów które też nie przypominały naszych! Barszczu niestety też nie było prawdziwego- Był gorący kubek. Zrobiłam za to pierogi (z grzybami i ruskie). I była ryba (nie, nie karp).. Tyle z tradycji.. W sumie żałowałam ,że nie zabrałam z domu pewnych rzeczy (suszu na barszcz, kapustę też mogłam..) ale byłam już tak zapakowana, że szok! Zabrałam opłatki i gorące kubki. Musiało wystarczyć!Z Japońskich tradycji zaczerpnęłam tort z owocami, który musiałam zrobić z gotowców, gdyż w tym mieszkaniu nie było piekarnika! Dodatkowo cierpieliśmy na niedobór wszystkiego. Posiadaliśmy 2 kubki, dwa talerze, jeden garnek.. W stujenowym sklepie ( dzięki Bogu za 100jenowy sklep!) kupiłam jednorazowe talerze,kubki i pałeczki.. Takim sposobem jedliśmy kolację Wigilijną na jednorazowych talerzach i pałeczkami.. Przy trzydziesto centymetrowej choince! Pod którą widniały nawet prezenty.. skromne, ale jednak! Pierwszego dnia Świąt pojechaliśmy zwiedzać Hiroszimę i bardzo miło wspominam ten dzień.. Nasze drugie Święta były już z mniejszą napinką choć moja wiedza na temat produktów dostępnych w Japonii była większa. „Kolację Wigilijną” zjedliśmy w Japońskiej restauracji wraz z Austriakami pracującymi z moim Czarkiem. Była to baaaardzo typowa kolacja Japońska, którą zjedliśmy siedząc na tatami.. Niekoniecznie wigilijna.. Pierwszy i drugi dzień Świąt spędziliśmy tradycyjnie na zwiedzaniu i odpoczynku.. Tak więc takie Święta bez Świąt.. bo w odległej Japonii Święta Bożego Narodzenia nie mają tego klimatu.. W Japonii spędziliśmy również dwa Sylwestry jeden bardziej Japoński, drugi..Europejski.. Ale o tym niedługo 🙂 Powrót Poznaj produkty OYAKATA Sprawdź, gdzie kupić produkty OYAKATA Święta Bożego Narodzenia to szczególny okres każdego roku. Na całym świecie Święta Bożego Narodzenia obchodzi się inaczej – są one jednak na tyle popularne, że doceniają je również kraje, w których dominują inne wyznania religijne. Doskonałym przykładem takiej fascynacji jest Japonia, która mimo bardzo niskiego odsetka wyznawców chrześcijaństwa, pokochała obchody Świąt Bożego Narodzenia. Święta Bożego Narodzenia w Japonii Kurisumasu, bo tak w Japonii nazywa się okres bożonarodzeniowy, mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni obchodzić zaczynają już w połowie listopada. Japończycy do Świąt Bożego Narodzenia podchodzą jednak zdecydowanie bardziej w sposób komercyjny niż religijny i traktują je jako rozrywkę (chrześcijan w całej Japonii jest zaledwie 0,7%). Święta „przerobione” zostały więc przez Japończyków tak, by w sposób charakterystyczny dla ich kultury wpisywały się w rodzimy klimat. Nikogo nie zdziwi jednak fakt, że w towarzystwie choinek i niezliczonych świętych Mikołajów pojawią się postaci zupełnie niezwiązane ze znanymi nam Świętami np. pandy. Według shintoizmu i buddyzmu, wyznawanego przez większość Japończyków, nie istnieją przeciwwskazania do obchodzenia Świąt Bożego Narodzenia. Wielu z mieszkańców Kraju Kwitnącej Wiśni wysyła sobie kartki świąteczne z wizerunkiem Św. Mikołaja, aniołków. Święto miłości Kurisumasu to święto, które kojarzone jest nie tylko z rodzinną i radosną atmosferą i zakupami. Przede wszystkim przyświeca ono gloryfikacji uczuć – będąc drugim po walentynkach, głównym świętem zakochanych. Wigilia to najlepszy moment, aby się oświadczyć, zaprosić ukochaną na randkę czy romantyczny wieczór. Japońska wigilia Uroczysta kolacja wigilijna w Japonii to czas, który rodziny spędzają wspólnie, ciesząc się świąteczną atmosferą. Jednak również w tej kwestii japońskie święta różnią się od naszej tradycji. Na wigilijnym stole w Kraju Kwitnącej Wiśni nie znajdziemy dwunastu potraw, kapusty z grzybami czy opłatków. Pojawi się na nim za to tak zwane „christmas cake” (jap. kurisumasu keeki) – świąteczne, bardzo słodkie ciasto podawane w formie kolorowego, udekorowanego cukrowymi postaciami deseru (im bardziej efektowne, tym lepiej) oraz pieczony kurczak. Zwyczaj ten przybył do Japonii najprawdopodobniej z Ameryki około lat 80, gdy w Azji pojawiły się pierwsze placówki sieci fast-foodów KFC. Amerykanie przekonali Japończyków, że tak właśnie obchodzi się święta na Zachodzie, a pieczony kurczak stanowi podstawę wigilijnej kolacji. Obecnie jedzenie kolacji świątecznej w KFC nikogo już w Japonii nie dziwi. Zwyczaj stał się na tyle popularny, że w ciągu jednej nocy japońskie KFC zarabia 20% rocznego dochodu. Kolędy japońskie Japończycy uwielbiają inspirować się Zachodnią kulturą i sztuką. Natchnienie odnajdują również w muzyce, co w okresie świątecznym staje się szczególnie widoczne. Wśród japońskich tradycji bożonarodzeniowych znalazło się wspólne kolędowanie. Klasyczne utwory świąteczne, takie jak „Cicha noc” czy amerykańskie „Jingle bells” znajdują w Japonii swoje wschodnie odpowiedniki. UDOSTĘPNIJ ARTYKUŁ: Oceń artykuł: Średnia ocena: Liczba głosów: 36 Poznaj produkty OYAKATA Sprawdź, gdzie kupić produkty OYAKATA

święta bożego narodzenia w japonii